EN57 w charakterystycznym pomarańczowym malowaniu z atramentowymi kreskami zadebiutowało w październiku 2015 roku i od razu zyskało przydomek tygrys. Jednym to malowanie podobało się, a innym nie za bardzo, ale nikt nie przechodził obok obojętnie. Do Kielc Tygrysy nie zapuszczały się, aż do jesieni 2016 roku.
Kolejowe Kielce spotkały się z tygrysem tylko jeden raz. Było to całkowicie przypadkowe spotkanie na Przystanku Słowik. Tygrysek wracał z Kielc do Katowic jako pociąg REGIO. Tym jedynym spotkanym tygryskiem okazał się EN57-2006.
| zdjęcia z 8 września 2016 roku|
____________________
Znajdziesz też w magazynie TOROWY 6/2021





















0 komentarze